Iwonko, parapety miały być drewniane, ale to jeszcze do przemyślenia, na razie R. wylał tam trochę betonu i taką jakby kratownicę zrobił - na to można dać chyba wszystko.
Dzisiejszy plan drugiego szpachlowania poszedł się bujać z powodu wagarów, ale jutro zamierzam z wzmożoną energią zadziałać - im większe kłopoty w życiu, tym mi sprawniej robota idzie, jak Beniamin zachorował to pół ogrodu przeryłam, teraz atężenie kłopotów podobne więc łazienka powinna ruszyć z kopyta
Dzisiejszy plan drugiego szpachlowania poszedł się bujać z powodu wagarów, ale jutro zamierzam z wzmożoną energią zadziałać - im większe kłopoty w życiu, tym mi sprawniej robota idzie, jak Beniamin zachorował to pół ogrodu przeryłam, teraz atężenie kłopotów podobne więc łazienka powinna ruszyć z kopyta