Ech, 20 kilogramów w miesiąc...ba! 
Januszu, agrowłóknina, powiadasz...Szkoda, że u mnie to zbyt mało, bo to takie wygodne rozwiązanie. Leciutka, trwała, łatwo się ją układa i wiąże. W tym roku zaryzykowałam i wbrew sztuce ogrodniczej zastosowałam folię. Wóz albo przewóz - zobaczymy
.
Justynko, kurka śliczna! Świetnie zgrały się koronki, sznurek i drewniane nóżki.
Misiu, współczuję dodatkowej pracy, nerwów i wydatku na naprawę awarii. Jak ja nie lubię tak wydawać pieniędzy. Nic nowego nie powstaje, nic ładnego nie przybywa a pieniądze wydane. No, ale jak trzeba, to trzeba, nie poradzisz. Czy podłoga przetrwała bez szwanku ten potop?
Aniu, ale przecież Ty już zgubiłaś co trzeba (a może wcale nie trzeba
) to dlaczego chcesz pozbyć się 20 kilogramów kochanego ciałka? 
Januszu, agrowłóknina, powiadasz...Szkoda, że u mnie to zbyt mało, bo to takie wygodne rozwiązanie. Leciutka, trwała, łatwo się ją układa i wiąże. W tym roku zaryzykowałam i wbrew sztuce ogrodniczej zastosowałam folię. Wóz albo przewóz - zobaczymy
Justynko, kurka śliczna! Świetnie zgrały się koronki, sznurek i drewniane nóżki.
Misiu, współczuję dodatkowej pracy, nerwów i wydatku na naprawę awarii. Jak ja nie lubię tak wydawać pieniędzy. Nic nowego nie powstaje, nic ładnego nie przybywa a pieniądze wydane. No, ale jak trzeba, to trzeba, nie poradzisz. Czy podłoga przetrwała bez szwanku ten potop?
Aniu, ale przecież Ty już zgubiłaś co trzeba (a może wcale nie trzeba
Pozdrawiam Kasia