Kompostownik

Syringa
27.12.2015 12:13:25

Posty: 3621 #2218662
Licząc wigilie, to mamy dziś czwarty dzień świętowania. Ostra jazda lol
Ja wczoraj też gotowałam obiad, pierwszego dnia świąt nie było potrzeby, bo małż wsuwał swoje ukochane śledzie i nic innego nie potrzebował lol ale śledzie mu sie skończyły, więc zaszalałam oczko Nie wiem, czy w oczach wybitnych gospodyń takie danie jest świąteczne, ale w moich jest oczko Zrobiłam "kieszonki" z szynki wieprzowej nadziewane pieczarkami i wędzonym serem, do nich ziemniaki Hasselback (szwedzki prosty, ale efektowny na talerzu przepis) i surówkę "kapusta pekińska z nutą chrzanu".
(didaskalia: Tu ja sie kłaniam, a Wy bijecie brawo pan zielony oczko )

...I mało tego, potem upiekłam szarlotkę. O, tak! Uczyniłam to. Uczyniłam to, albowiem to ciasto najlepiej smakuje, gdy jest świeżutkie. Zrobiłam szarlotkę pt.: "jabłka na cieście pod kruszonką". Nie chwaląc sie lol powiem, że wyszła mi boska oczko Wiem, bo sama grzesznie kosztowałam, a i małżonek rozpływał sie w zachwytach konsumując bez opamiętania kolejne kawałki cool
(didaskalia: widownia szaleje w zachwycie, ja biję ukłony udając skromność i zaskoczenie)

Koniec końców ostatecznie i tak doprowadziłam do obżarstwa, choć pierwotnie sie wzbraniałam eh
W zasadzie była to kolacja, a nie obiad, ale u nas to normalka i można powiedzieć, że zasłużyliliśmy, bo wcześniej byliśmy w górach na spacerze. (Dla porządku wspomnę , że śniegu żadnego nie znalazłam, bo nie szukałam, tzn. nie wybraliśmy sie na Śnieżkę czy do Śnieżnych Kotłów, bo tylko tam możnaby śnieg teraz znaleźć...)


Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!