O, Aniu, to się cieszę
W ostatnich dniach jestem taka zalatana, że wysłałam i zapomniałam, teraz po południu mi kwitek z poczty w ręce wpadł, jak rozpaczliwie poszukiwałam karty debetowej (na szczęście znalazłam
) i miałam pisac, czy dotarła 
A z zakwasem...jest czas, ja jeszcze nie wstawiłam, ale do końca tygodnia to już chyba bezwzględnie trzeba.... jak się z robotami nie wyrobię, to będzie na święta jak w '81 roku, puszka cudem zdobytych sardynek w oleju i tyle...taki symbolizm
A z zakwasem...jest czas, ja jeszcze nie wstawiłam, ale do końca tygodnia to już chyba bezwzględnie trzeba.... jak się z robotami nie wyrobię, to będzie na święta jak w '81 roku, puszka cudem zdobytych sardynek w oleju i tyle...taki symbolizm