Witajcie,
Po pierwsze poruszam tu temat wyczesanych odpowiedzi Kasi, składając oficjalny protest. Chowałam się pod wycieraczkę po pisaniu Janinki (co w rzeczy samej było szalenie miłe
) , ale jak kolejna dziewczyna mi tu winduje poziom na nieosiągalny dla mnie , to ja wysiadam.... (Pisz Kasia , pisz, to takie miłe , ale pomarudzić muszę
)
I odpowiadam, Kasiu, moje dziecko maltretuje pianino...
A w drugiej kwestii , niestety, nie ma szans. Mama akurat chyba ze 2-3 mc temu dostała rozwód, jemu nic nie pomoże, przez 40 lat nic nie zmienił i tak już tylko gorzej
A tak przy mamie pozostając , dziś wycięła oreła na rowerze i złamała prawą rękę. Boszzz jak ja dam sobie z tym radę? Pozbierałam ją z ulicy, bo zadzwoniła do mnie i odwiozłam na pogotowie, potem z tym wszystkim do domu i myślę jak to ogarnąć. Ja chyba zgłoszę się do jakiejś porządnej czarownicy, albo nie wiem gdzie, to chyba jakaś klątwa czy co? Ja się nudzić nie mogę , nie jest mi pisane
Pat jak to było z tym przekleństwem? Obyś cudze dzieci uczył....
Bea, piękny widok, aż mi się za górami czknęło , ale jak....
Co do ziemi co ją mamy wydzierżawić, wywalili takie kosmiczne pieniądze za rok, że nich sobie sami to w 4 litery wsadzą , ale włodarz dzierżawca , kiedy usłyszał ,że uciekać chcemy, powiedział ,że tak być nie może i będzie inaczej i dobrze znaczy , no ale czekamy nadal na papierologię stosowaną ehhh
Zmęczona dzisiejszym dniem jestem strasznie.
Po pierwsze poruszam tu temat wyczesanych odpowiedzi Kasi, składając oficjalny protest. Chowałam się pod wycieraczkę po pisaniu Janinki (co w rzeczy samej było szalenie miłe
I odpowiadam, Kasiu, moje dziecko maltretuje pianino...
A w drugiej kwestii , niestety, nie ma szans. Mama akurat chyba ze 2-3 mc temu dostała rozwód, jemu nic nie pomoże, przez 40 lat nic nie zmienił i tak już tylko gorzej
A tak przy mamie pozostając , dziś wycięła oreła na rowerze i złamała prawą rękę. Boszzz jak ja dam sobie z tym radę? Pozbierałam ją z ulicy, bo zadzwoniła do mnie i odwiozłam na pogotowie, potem z tym wszystkim do domu i myślę jak to ogarnąć. Ja chyba zgłoszę się do jakiejś porządnej czarownicy, albo nie wiem gdzie, to chyba jakaś klątwa czy co? Ja się nudzić nie mogę , nie jest mi pisane
Pat jak to było z tym przekleństwem? Obyś cudze dzieci uczył....
Bea, piękny widok, aż mi się za górami czknęło , ale jak....
Co do ziemi co ją mamy wydzierżawić, wywalili takie kosmiczne pieniądze za rok, że nich sobie sami to w 4 litery wsadzą , ale włodarz dzierżawca , kiedy usłyszał ,że uciekać chcemy, powiedział ,że tak być nie może i będzie inaczej i dobrze znaczy , no ale czekamy nadal na papierologię stosowaną ehhh
Zmęczona dzisiejszym dniem jestem strasznie.