survivor26 pisze:
Misiu wrócił, zszarpawszy moje nerwy na maksa, bo sobie w międzyczasie przypomniałam, że go na urlopie R. zapomniałam zaszczepić
Na szczęście wrócił cały i zdrowy tak z godzinę temu, uchachany nieludzko, więc pewnie i czyjaś kura poszła (choć śladów zbrodni nie stwierdziłam) i parę panienek we wsi odwiedził i...musi mu starczyć na długo, bo zamknęłam bramę na wszystkie dodatkowe zasuwy 
Misiu wrócił, zszarpawszy moje nerwy na maksa, bo sobie w międzyczasie przypomniałam, że go na urlopie R. zapomniałam zaszczepić
Patuniu pies jak człowiek - też potrzeby ma ...(parę panienek we wsi odwiedził i...musi mu starczyć na długo,)no nie bądź taka ...wszak celibatu nie przysięgał...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II