Tycia dziś dostała kolejne 3 zastrzyki
Przestała wreszcie brudzić, humorek jej wraca, bo po drzewach zaczyna szaleć, jak z Yoginem na spacer wychodzę na smyczy. Płot jeszcze siatki nie ma, może jutro, a może nie..... Męczę się ja i męczy Yoguś, bo tylko w domu śpi, zamiast ganiać po ogrodzie....