Misiu , Aniu to cieszę się ,że je widzicie bo ja nie
No nic rano może będzie lepiej 
Fakt podróż nieco męcząca ,bo i warunki pogodowe nie sprzyjające a i młody coś zaczął szczekać - dobrze ,że zabrałam prawie całą domową apteczkę !
Misiu dziś jestem w totalnym szoku - jechałam mostem a z obu stron morze
, jechałam tunelem pod morzem
- jak dla mnie troszkę zbyt dużo adrenaliny - nie umiem pływać !A i wczoraj omal nie zeszłam przed startem samolotu
W pewnym momencie ogarnęła mnie jakaś dzika panika - być może wywołana przez ostatnią katastrofę , ale jeszcze chwilę a wyszłabym z kołującego na pas startowy samolotu
Jakoś to jednak okiełznałam i poleciałam - szczęśliwie 
Jutro jeszcze 1200 km do pokonania
Dorotko miło Cię znów widzieć ! Mam nadzieję ,że już tak zostanie !
Fakt podróż nieco męcząca ,bo i warunki pogodowe nie sprzyjające a i młody coś zaczął szczekać - dobrze ,że zabrałam prawie całą domową apteczkę !
Misiu dziś jestem w totalnym szoku - jechałam mostem a z obu stron morze
Jutro jeszcze 1200 km do pokonania
Dorotko miło Cię znów widzieć ! Mam nadzieję ,że już tak zostanie !