Bogusia pisze:
...eeeee a nasza Bea nie powinna już wracać, co? chyba się Jej spodobało pracować, bo chyba pojechała za groszem?
...eeeee a nasza Bea nie powinna już wracać, co? chyba się Jej spodobało pracować, bo chyba pojechała za groszem?
Cześć, Kochani!
Bogusiu, spoko
Z tym wyjazdem "za groszem", to nie tak. Jak pisałam, u mnie to tak nie działa, przynajmniej nie w tej dziedzinie. Pojechałam popracować nad konkretnym projektem, ale to wcale nie oznacza, że projekt zostanie zrealizowany i bedą z tego JAKIEKOLWIEK pieniądze. No, takie hobby
Natomiast po powrocie zajełam sie innym projektem (to takie oględne określenie, żeby nie używać dużych słów
Miałam duża przyjemność zaprzyjaźnić sie z pewną autorką i odbyć z nią kilka długich rozmów oraz dostać od niej taaakiego kopa w d...ę, że nic innego teraz nie moge robić, jak zajmować się swoją twórczoscia (przez duże Tfu...
Nooo, aleee pogoda jest taaaka, że przecież nie mozna siedzieć tylko przed laptopem...
Tak mi szkoda, że jakoś ten przyjazd Zuzy i W. na Dolny Sl. nie wyszedł tej jesieni... bo taka pogoda i takie kolory w górach były, że oczy by im wyszły