Kochane dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za wszystkie uwagi i rady. Od ostatniego wpisu trochę wody w rzekach upłynęło, a tymczasem kordesowe miniaturki straciły większość liści z powodu kaloryfera i zostały przetransportowane do sypialni, gdzie jest chłodno i kaloryfery wciąż jeszcze nie były odkręcane. Wkrótce jednak kwiaty białych róż zrobiły się jakieś mumiowato-beżowe i wywaliłam je na zimowanie do foliaka, a więc tylko 3 czerwone zdobią sypialniane okno.
Zgniłki są już wygrabione, ale kiedy ja posadzę te tulipany, to doprawdy nie mam pojęcia.
Wczoraj przyjechały zakupy z Rozarium, wypakowałam te z nagim korzeniem i zamoczyłam w wiadrze z wodą, a potem wstawiłam razem z doniczkowymi do foliaka.
Wczoraj z R. powyznaczaliśmy miejscówki dla nowych róż, a przy okazji będą też drobne przeprowadzki:
>dwie Burgundy Iceberg przesadzę w pobliże Astrid Graffin von Hardenberg i będą sobie rosły w półcieniu kalinki; na ich miejsce posadzę dwie Cinco de Mayo
>wywalę z różanki dwie Mainzer Fastnacht, na ich miejsce posadzę Pomponellę; wyrzucone truposze muszę gdzieś ulokować, jeszcze nie wiem, gdzie...
>przesadzę na pełne słońce, w pobliże róż Friesia śliczną miododajną Bienenweide Rot, a być może że dwie, bo pracuję tam przy niej nad ukorzenieniem odkładu... może zresztą właśnie z tego powodu punkt ten przeniosę na wiosnę.
Wciąż jeszcze nie została uruchomiona i choćby wypróbowana nowa kosiarka... Albo czasu brakuje, albo pogoda nie taka!
Spadają renety. Zbieramy, rozdajemy, zajadamy.
Zgniłki są już wygrabione, ale kiedy ja posadzę te tulipany, to doprawdy nie mam pojęcia.
Wczoraj przyjechały zakupy z Rozarium, wypakowałam te z nagim korzeniem i zamoczyłam w wiadrze z wodą, a potem wstawiłam razem z doniczkowymi do foliaka.
Wczoraj z R. powyznaczaliśmy miejscówki dla nowych róż, a przy okazji będą też drobne przeprowadzki:
>dwie Burgundy Iceberg przesadzę w pobliże Astrid Graffin von Hardenberg i będą sobie rosły w półcieniu kalinki; na ich miejsce posadzę dwie Cinco de Mayo
>wywalę z różanki dwie Mainzer Fastnacht, na ich miejsce posadzę Pomponellę; wyrzucone truposze muszę gdzieś ulokować, jeszcze nie wiem, gdzie...
>przesadzę na pełne słońce, w pobliże róż Friesia śliczną miododajną Bienenweide Rot, a być może że dwie, bo pracuję tam przy niej nad ukorzenieniem odkładu... może zresztą właśnie z tego powodu punkt ten przeniosę na wiosnę.
Wciąż jeszcze nie została uruchomiona i choćby wypróbowana nowa kosiarka... Albo czasu brakuje, albo pogoda nie taka!
Spadają renety. Zbieramy, rozdajemy, zajadamy.
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki