Ja też coś mam: prąd w łazience
I nadzieję na wannę
widzę zatem, że dziś dzień prezentów i niespodzianek, oby samych fajnych i pozytywnych
Co do prezentów, właśnie przemyciłam pierwsze do szafy na górze pod ostrzałem pytań młodych - nałgałam, że ciocia, która za 2 tygodnie przyjeżdża, coś sobie zamówiła - jak to dobrze, że teraz wszyscy paczki owijają czarnymi workami maskującymi zawartość
Za to wbrew niezłej pogodzie coś z ciśnieniem jest na rzeczy, bo od 3 dni łeb mnie regularnie po południu zaczyna nap***. Nie mam tak odpowiedzialnej pracy jak Zuzia, niemniej pewna lekkość umysłu byłaby wskazana...no to może kawkę, co?
Co do prezentów, właśnie przemyciłam pierwsze do szafy na górze pod ostrzałem pytań młodych - nałgałam, że ciocia, która za 2 tygodnie przyjeżdża, coś sobie zamówiła - jak to dobrze, że teraz wszyscy paczki owijają czarnymi workami maskującymi zawartość
Za to wbrew niezłej pogodzie coś z ciśnieniem jest na rzeczy, bo od 3 dni łeb mnie regularnie po południu zaczyna nap***. Nie mam tak odpowiedzialnej pracy jak Zuzia, niemniej pewna lekkość umysłu byłaby wskazana...no to może kawkę, co?