Witam czwartkowo.
Ciągle jeszcze na zwolnieniu. Jakiś oporny ten wirus. Bo gardło ciągle boli, z nosa leci, a kaszel...
Dodatkowo Młody przywlókł jakąś jelitówkę
.
Bogusiu, wybrałaś już jakiś wzór?
Pogadaj z kobitką, co też ci fabrykanci wyprawiają z ludźmi
.
Władza ludziom w głowach przewraca...Niestety bardzo wielu. Mam przykłady...
Pati, u nas dla odmiany słonko próbuje się przebić...
U ciebie króluje lazur szafki chlebowej...Pokaż chociaż troszkę...
Pani od farb kredowych odpisała, szykują się w listopadzie warsztaty. Chętnie bym sobie podjechała...
Basiu, fajna przygoda i...para.
Zuza, dzisiaj już mały weekend. Ani się obejrzysz i będzie koniec dniówki. Dasz radę.
Dana, znowu przesadziłaś...Oszczędzaj się troszku...przed Toba jeszcze długa jesień. Potrzebujesz sił i zapału. A choróbska wyjątkowo oporne na zalecenia medyków. Niestety wiem cos na ten temat. Męczy mnie drugi tydzień. Dawno mnie tak nie sponiewierało...
Miłego dzionka.

Ciągle jeszcze na zwolnieniu. Jakiś oporny ten wirus. Bo gardło ciągle boli, z nosa leci, a kaszel...
Dodatkowo Młody przywlókł jakąś jelitówkę
Bogusiu, wybrałaś już jakiś wzór?
Pogadaj z kobitką, co też ci fabrykanci wyprawiają z ludźmi
Władza ludziom w głowach przewraca...Niestety bardzo wielu. Mam przykłady...
Pati, u nas dla odmiany słonko próbuje się przebić...
U ciebie króluje lazur szafki chlebowej...Pokaż chociaż troszkę...
Pani od farb kredowych odpisała, szykują się w listopadzie warsztaty. Chętnie bym sobie podjechała...
Basiu, fajna przygoda i...para.
Zuza, dzisiaj już mały weekend. Ani się obejrzysz i będzie koniec dniówki. Dasz radę.
Dana, znowu przesadziłaś...Oszczędzaj się troszku...przed Toba jeszcze długa jesień. Potrzebujesz sił i zapału. A choróbska wyjątkowo oporne na zalecenia medyków. Niestety wiem cos na ten temat. Męczy mnie drugi tydzień. Dawno mnie tak nie sponiewierało...
Miłego dzionka.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna