Misiu u Ciebie nie było chyba takich przymrozków tak pięknie zielono i kolorowo jeszcze jest.U mnie róże wszystkie brązowe, zmarzły, nie wiem czy pączki jeszcze się rozwiną.Hosty też w opłakanym stanie najpierw spalone przez upały a teraz mróz je dokończył.A ja nie mam ani jednego bodziszka
przygotowałam sobie sadzonkę jak byłam u córki i zapomniałam 
__________________
Pozdrawiam Teresa
Pozdrawiam Teresa