Bry.
O Joasia
cześć
Przesadziłam dziś świecznicę, skoro i tak liście jej uschły. Zimno. Temperatura odczuwalna wynosi chyba -15, ale niedługo wiosna. Jeszcze tylko pozbędę się kataru, przetrwam listopad, egipskie ciemności i wrócą skowronki.
O Joasia
survivor26 pisze:
Boże, jak mam dość tego chorowania - sama choroba męczy, a R. jest w najlepszej formie w roli "chory facet"...nikt tak doniośle nie kicha, nikt tak porywająco nie kaszle i nikt tak rozdzierająco nie jęczy, jak on
A jak Tereska pisze, że to trwa tydzień z okładem, to ja chyba z tego doświadczenia wdową wyjdę 
Boże, jak mam dość tego chorowania - sama choroba męczy, a R. jest w najlepszej formie w roli "chory facet"...nikt tak doniośle nie kicha, nikt tak porywająco nie kaszle i nikt tak rozdzierająco nie jęczy, jak on
Przesadziłam dziś świecznicę, skoro i tak liście jej uschły. Zimno. Temperatura odczuwalna wynosi chyba -15, ale niedługo wiosna. Jeszcze tylko pozbędę się kataru, przetrwam listopad, egipskie ciemności i wrócą skowronki.