Pati, gratuluję kafelków
. Trzymam kciuki za tempo i efekty łazienkowe.
Co do mandatów, nie zgadzam się jako ostatnio takowym ukarana. Wiele narzędzi pomiarowych ustawionych tendencyjnie w miejscach daleko od miejsc newralgicznie niebezpiecznych a w pieniążkodajnych, no i stan licznika 61km/h. Nie chce mi się jednak udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
Misiu, myślę cieplutko.
W ogrodzie w dalszym ciągu nic się z mojej strony nie działo. Poniedziałkowe plany szefostwo unicestwiło. Może w czwartek coś się uda...chociaż pewności nie ma , a cebule nadal w koszu we wiatrołapie.
Co do mandatów, nie zgadzam się jako ostatnio takowym ukarana. Wiele narzędzi pomiarowych ustawionych tendencyjnie w miejscach daleko od miejsc newralgicznie niebezpiecznych a w pieniążkodajnych, no i stan licznika 61km/h. Nie chce mi się jednak udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
Misiu, myślę cieplutko.
W ogrodzie w dalszym ciągu nic się z mojej strony nie działo. Poniedziałkowe plany szefostwo unicestwiło. Może w czwartek coś się uda...chociaż pewności nie ma , a cebule nadal w koszu we wiatrołapie.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna