Janeczko, piękne i smakowicie wyglądającą masz kolekcją małych pomidorków.
No, trochę się wygłupiłam z tymi radami o przechowywaniu pomidorów - ale coś mi tam ćmiło w zakamarkach świadomości, że przecież Ty na pewno wiesz, jak je przechowywać, ale i tak napisałam na wszelki wypadek. A tu chodziło o samą ewentualność przemrożenia. No tak.
Justynko paputkowa, w podstawówce dostałam rower ukrainę nówkę (damkę): miał czerwoną ramę i białe opony z szerokim zielonym paskiem!
Rany, jak ja na nim często jeździłam i ile on wytrzymał. Gdzie te czasy...
No, trochę się wygłupiłam z tymi radami o przechowywaniu pomidorów - ale coś mi tam ćmiło w zakamarkach świadomości, że przecież Ty na pewno wiesz, jak je przechowywać, ale i tak napisałam na wszelki wypadek. A tu chodziło o samą ewentualność przemrożenia. No tak.
Justynko paputkowa, w podstawówce dostałam rower ukrainę nówkę (damkę): miał czerwoną ramę i białe opony z szerokim zielonym paskiem!