Ufff.. trzy godziny z burkiem w lesie... Ale pogoda piękna, żal w domu siedzieć. Po drodze spotkałam sobowtóra naszego Janusza! Facet na rowerze, który pytał mnie o drogę był kubek w kubek jak Janusz na fotce z Avatarka 
No, idę ładować pralkę, bo mądra głowa nie zrobiła tego przed spacerem. Już by było do powieszenia...
No, idę ładować pralkę, bo mądra głowa nie zrobiła tego przed spacerem. Już by było do powieszenia...