Dzień dobry! No właśnie, jak Joasia zrelacjonowała - mamy dziś prawie jesienna aurę. Co prawda w dzień ma być 24 stopnie, ale póki co rankiem na sweterek naciągnęłam bluzę z softshella i apaszkę na szyję.
W. wczoraj robił za wykładowcę na jakimś ogólnopolskim zlocie survivalowców. Zażądał braw przed wykładem, bo jak stwierdził, po usłyszeniu czego różnym amatorom szkół przetrwania robić nie wolno w parkach narodowych, nikt mu już braw bić nie będzie.
Przy okazji przyswoiłam nowy termin: bushcraft
Pat myślę, że dacie radę spokojnie nadrobić. Niech się dziewczyny wykurują.
Bogusiu może część rzeczy wyślij jako paczkę? Nie będziesz musiała taszczyć tego wszystkiego.
W. wczoraj robił za wykładowcę na jakimś ogólnopolskim zlocie survivalowców. Zażądał braw przed wykładem, bo jak stwierdził, po usłyszeniu czego różnym amatorom szkół przetrwania robić nie wolno w parkach narodowych, nikt mu już braw bić nie będzie.
Przy okazji przyswoiłam nowy termin: bushcraft
Pat myślę, że dacie radę spokojnie nadrobić. Niech się dziewczyny wykurują.
Bogusiu może część rzeczy wyślij jako paczkę? Nie będziesz musiała taszczyć tego wszystkiego.