No właśnie, ja na tę Cinco de Mayo się od dawna namierzam, więc mówisz, żeby tyłami zamawiać, nie przez sklep? Tylko jak to oficjalnie napisałaś, to teraz cały Kompostownik zarzucił Ewę mailami i pewnie znowu nie ma 
domek czerwony byłby cudny, ale i klon brzydki nie będzie
A co do czerwonego, to do 30 roku życia był to mój ulubiony kolor, potem mi się znienacka odmieniło 
domek czerwony byłby cudny, ale i klon brzydki nie będzie