Beatko-Bea bardzo Ci współczuję , też przechodziłam jelitówkę i wiem co to za dziadostwo , to raczej wirus,
tyle ,że ja miałam ją raz ... No na debili nie ma rady , mnie najczęściej zdarza się sytuacja z parkowaniem samochodu pod sklepem ..miejsca dużo a oni zastawiają ..tak że w żaden sposób nie da rady wyjechać , czekam więc aż łaskawca wylezie z któregoś ze sklepów , po zwróceniu uwagi , z oburzeniem jeszcze mnie się dostaje , przecież ja tylko na chwilę , krew się burzy ...
tyle ,że ja miałam ją raz ... No na debili nie ma rady , mnie najczęściej zdarza się sytuacja z parkowaniem samochodu pod sklepem ..miejsca dużo a oni zastawiają ..tak że w żaden sposób nie da rady wyjechać , czekam więc aż łaskawca wylezie z któregoś ze sklepów , po zwróceniu uwagi , z oburzeniem jeszcze mnie się dostaje , przecież ja tylko na chwilę , krew się burzy ...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II