Iwonko, no gdzieżby - nie wszystkie się przyjęły. Ale te "przyjęte" mocno urosły.
Tam jest wilgotne miejsce, a na dodatek przez półtora sezonu stał tam kompostownik i te patyczki nieźle się "utuczyły" na tym, co dżdżownice pod ziemię wciągnęły.
Tam jest wilgotne miejsce, a na dodatek przez półtora sezonu stał tam kompostownik i te patyczki nieźle się "utuczyły" na tym, co dżdżownice pod ziemię wciągnęły.