Kompostownik

zuzanna2418
30.08.2015 18:42:13

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2165353
W niedzielę, zamiast się byczyć w ramach świętowania, po spacerze z psem zabrałam się za cięcie winorośli, która pokładała się już na rabacie na przeciwko Arlington. Chyba trzymam ja przez sentyment, bo posadziła ją jeszcze mama, ale owoców ma śladowe ilości, choć smaczne. Jeśli uda im się dojrzeć i osy nie zeżrą. Mając już sekator w ręku, ścięłam następnie przekwitłe badyle lawendy.
Potem uznałam, że składowisko w schodowym przekroczyło już moje prywatne granice tolerancji i zgarnęłam z komody opakowania z nawozem, stare gazety, tacki do grilla, tekturowe opakowanie gruszek przywiezionych ze wsi, z pralki kocie legowisko (uprane), jakieś torebki z odplamiaczami, wybielaczami, stertę drobnych monet wywalanych przed praniem z kieszeni W. i kilka par rękawic ogrodniczych w różnym stanie zużycia.
Potem zabrałam się za schody strychowe, skąd zjechały puste kartony po kocim żarciu, znów gazety, garnek rosołowy, dywanik łazienkowy, buty W., zapasowe poduszki na krzesła ogrodowe, butelkę z resztką wody, dwa sekatory i szczotki do butów.
Potem umyłam schody, a szafki odkurzyłam i nawoskowałam woskiem z barwnikiem, bo po szorowaniu z sadzy mają wciąż taki szaro-bury odcień.

Teraz jest tak:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Super wykwintnie nie będzie, bo obok stoi pralka, a przy pralce dwa wielkie pudła z chemią z Niemiec czyli proszkami. No i wielki kosz na brudy.
Przy okazji znalazła się moja bluza dresowa, której szukałam jakiś miesiąc, więc nagroda za dzielność jest bardzo szczęśliwy
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!