Kompostownik

klarysa
28.08.2015 22:32:24

Lokalizacja: Moje Głębokie Kaszuby
Posty: 1593 #2164728
Dziękuję za uznanie. Na bieżąco przekazuję M. Rośnie z dumy.

Pati, szelak był na muszli-tym zwieńczeniu. M go traktował skalpelem, a potem papierem 80, a na koniec 400. To najbezpieczniejszy sposób, by nie uszkodzić drewna. Nasz dremelek niestety tu się nie sprawdził. Generalnie słaby.
Szpachlę, koloru na który miało być barwione lustro, w większe dziurki upychał strzykawką. Niektóre ślady po kornikach dla stylu zostawił. Na większe ubytki nakładał szpachlę i formował ręcznie lub elementy odlewał z gipsu, pokrywał szpachlą, szlifował. Ważne , by szpachla miała kolor docelowy lub zbliżony, bo po bejcowaniu, jaśniejsza wychodzi w formie białych kropek.
Robaki(profilaktycznie, bo pobyt w stodole je chyba wyeliminował całkowicie) traktował jakąś konserwatorską miksturą, która pozostała po zleceniach.
Denaturat w celu odtłuszczenia całości i usunięcia z zakamarków ewentualnych resztek politury. Działa także jako odkażająco i przeciw grzybowi i robalom. Nie barwi drewna.

Aniu, tafla lustra nie była popękana, ale bardzo zniszczona. Zmieniliśmy na nową i grubszą.
Jakoś tak mam, ze boję się starych luster
zawstydzony
Pozdrawiam.
Justyna
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!