No tu polało godzinę, ale już duchota wróciła
Dobra i ta godzina, przynajmniej dzieci nie zapomniały, jak kałuże wyglądają, a ja zainspirowana deszczem kupiłam sobie w końcu (po 10 latach
) nową kurtkę przeciwdeszczową - bardzo fajną i przecenioną 60%, a także worek ciuchów w miejscowym lumpeksie, którego moja mama nie docenia, a jest fantastyczny
Dzieciom też co nieco na końcówce wyprzedaży kupiłam i zaspokoiwszy potrzebę rozrywek wielkomiejskich możemy wracać do domu 