Dziewczyny mają rację - mus podjąć dłuższe leczenie w klinice . Moja znajoma belgijka w zeszłym roku cierpiała na depresję . Dobrze że ma tu rodzinę i mogli jakoś ogarnąć jej dotychczasowe życie . Na początku nawet nie wstawała z łóżka , nie jadła itd . Po miesięcznym pobycie w szpitalu ,późniejszych różnych terapiach ,odpowiednich lekach wróciła już do normy i chyba nawet już bez leków jest . Trzymam kciuki by udało się umieścić B. w placówce ,gdzie dostanie odpowiednią pomoc .
Trzymaj się Basieńko !
Trzymaj się Basieńko !