Kompostownik

Daria_Eliza
14.08.2015 11:34:31

Lokalizacja: Małopolska
Posty: 1391 #2158295
Bea, ta pierwsza sytuacja, którą przytoczyłaś, jest rzeczywiście znamienna. Bardzo dobrze oddaje sedno problemu.
Ale gratuluję Ci cierpliwości! Ja bym nie zdzierżyła w takiej bezpośredniej konfrontacji i też bym babie nagadała.
O ile cierpliwie znoszę, jak nasi sąsiedzi "po kryjomu" kombinują, często na naszą szkodę, o czym i tak wiemy i potem z nimi o tym rozmawiamy na spokojnie, o tyle jeśli ktoś by na mnie z gębą wyjeżdżał regularnie z takimi nieuzasadnionymi pretensjami do mojej własności to chyba bym jednak policję wezwała z sugestią, że pani sąsiadka musi się chyba leczyć.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

Pozdrawiam,
Daria
Kiedy zakwitną piwonie
Ucieczka z Krakowa --- początki
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!