Kompostownik

Margolcia_K
14.08.2015 09:57:42

Lokalizacja: lubuskie, nad Wartą
Posty: 1012 #2158239
Rabasiu, a może trzeba "oddać" B do prywatnej placówki (wiem, że to drogie, ale często jedyne wyjście), gdzie będzie leczony farmakologicznie oraz gdzie przejdzie psychoterapię. Wy byście mogli wtedy dokończyć remont i odpocząć.
Mój małż kiedy go poznałam był właśnie w stanie takiej głębokiej depresji (z poważnymi przyległościami) i udało mi sie go umieścić w takiej placówce, w zasadzie wbrew jego woli, ale się udało. Musiałam się zapożyczyć, ale się udało. I warto było. Był tam przez cały turnus i wrócił do domu w zdecydowanie lepszym stanie. Trochę jeszcze potrwało zanim osiągnął "stan normalny", ale funkcjonował normalnie. Brał leki jeszcze przez rok, a potem sam podjął decyzję, że już nie musi. I psychiatra się zgodził. Teraz egzystuje już normalnie od 6 lat i mam nadzieję, że tak zostanie.
Pomyśl Ra-Basiu o tym.
I jeszcze jedno, myśl o B jak o człowieku chorym, a nie jak o "upierdliwcu" chcącym Tobie i bliskim zatruć życie.
Wiem, że to trudne, ale konieczne dla Jego wyzdrowienia i dla Twego i Rodziny zdrowia psychicznego. Depresja jest ciężką chorobą psychiczną, ale na szczęście uleczalną, z tym że w procesie leczenia musi brać udział cała rodzina. I nie wolno sie zniechęcać.
Całuję Basiu i trzymam kciuki za wyzdrowienie Banderasa!
Pozdrawiam,
Margolcia


Wiejski dom Margolci - zawieszony
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!