O, widząc zdjęcia ogniska pomyślałam, że jakieś poprawiny po zlocie były!
Chorobcia, całkiem zapomniałam o tych kurczakach! Tzn. pamiętałam żeby kupić, ale żeby przyprawić i podać to już nie...
To, czym kopał W. trudno nazwać szpadlem. Wygląda to jak saperka raczej (okazało się, że to w dodatku wersja "Lady"
)
Chorobcia, całkiem zapomniałam o tych kurczakach! Tzn. pamiętałam żeby kupić, ale żeby przyprawić i podać to już nie...
To, czym kopał W. trudno nazwać szpadlem. Wygląda to jak saperka raczej (okazało się, że to w dodatku wersja "Lady"