Kliwia?
Mam coś podobnego od dwóch lat, ale nigdy mi nie zakwitło. Osz w mordeczkę... Jutro przemówię jej do rozumu, że wynocha na dwór, jak nie kwitniesz. I albo kwitniesz, albo kompost.
Może poskutkuje..
Nie ma po dobroci, to odpowiednią argumentację czas zastosować.