Basiu wyobrażam sobie jak bardzo musisz być zmęczona i jednocześnie przerażona. Ale proszę Cię, nie ugnij się przed prośbami o wcześniejszy wypis. Przy takiej diagnozie jaką przedstawił Ci lekarz skutki przerwania leczenia mogłyby być opłakane. Musisz powtarzać sobie jak mantrę, że to co dzieje się teraz to tylko i wyłącznie dla dobra B.
Jak to dobrze, że córka jest przy Tobie i że możesz kibicować drugiej córce w wyprawie. Ja też im kibicuję podglądając na FB.
Nie dziwię się, że robota pali się Wam w rękach. Dla mnie najlepszym sposobem na uspokojenie nerwów czy rozpędzenie smutków jest zajęcie rąk pracą. Widzę, że stosujesz podobną terapię.
Basiu całym sercem wspieram Cię w walce z demonami B. Wierzę, że On odzyska chęć do życia a Ty partnera.
Jak to dobrze, że córka jest przy Tobie i że możesz kibicować drugiej córce w wyprawie. Ja też im kibicuję podglądając na FB.
Nie dziwię się, że robota pali się Wam w rękach. Dla mnie najlepszym sposobem na uspokojenie nerwów czy rozpędzenie smutków jest zajęcie rąk pracą. Widzę, że stosujesz podobną terapię.
Basiu całym sercem wspieram Cię w walce z demonami B. Wierzę, że On odzyska chęć do życia a Ty partnera.
pozdrawiam, Janina