Miałam tu nie zaglądać...
I zajrzałam.
I znów mnie będzie skręcać z żalu.
Pierogi z wiśniami.
O mamuńciu... Szkoda, że mnie nikt nie może zabrać po drodze, bo kurka florek z Białorusi nikt do Pat nie jedzie, niestety, a szkoda. No i teraz będą za mną szły te pierogi, a wiśnie już zeżarłam.