Dziękuję za gratulację 
Pat, Marysiu ogólnie czuje się dobrze, chociaż poród miałam bardzo ciężki (trzeci masakryczny). Najgorszy był piątek kiedy szwy po nacięciu krocza tak ciągnęły, że nie mogłam się ruszyć, cycki bolą, a od dwóch dni przechodzę baby blues i płacze tak sobie bez powodu
Tatus dumny z Małego jak paw, zresztą mamusia też 
Pat, Marysiu ogólnie czuje się dobrze, chociaż poród miałam bardzo ciężki (trzeci masakryczny). Najgorszy był piątek kiedy szwy po nacięciu krocza tak ciągnęły, że nie mogłam się ruszyć, cycki bolą, a od dwóch dni przechodzę baby blues i płacze tak sobie bez powodu