E, no masz rację, bo to generalnie zależy, ile na godzinę chce się te zakręty przejechać
My z Małżem mamy tu swój "ranking" przejazdów. On jest nie do pobicia, bo jeździ wieczorami, latem przy dobrej nawierzchni i gdy nie ma ruchu może przesuwać granice
Ja to tam powolutku raczej ...naogół 