Po ostatnim oprysku czosnkiem mszyce odpuściły... Przedwczoraj znalazłam lebiodę, która wyrosła na ścieżce przy różach, która była oblepiona od góry do dołu czarnymi mszycami.... Może trzeba to rozsiewać w ogrodzie? Może lubią i nasze cudne krzaczki będą bezpieczne?!