Mnie to by nalewka i dobra książka w zupełności starczyła
Ksiązki czytam bezwysiłkowo, przy filmie to się już jednak skupić trzeba. To samo zresztą tyczy się pary nalewka-kochanek - nalewkę mozna spożywać w starym dresie i po załadowaniu odpowiedniej dawki i tak czuć się królową życia, konsumpcja kochanka w starym dresie jest bardziej wątpliwa 
No i złamałam się i palę w piecu...jest prawie lipiec, ale mam dość chodzenia w polarach i przymarzania palców do klawiatury
Najwyżej w zimie będę antykami i książkami palić jak klasyczny ekspatriant ze wschodu, jak węgla zabraknie 
No i złamałam się i palę w piecu...jest prawie lipiec, ale mam dość chodzenia w polarach i przymarzania palców do klawiatury