Ra-Basiu, to miała być dowcipna (mniej więcej) autoironia, ale pardon, źle wyszło, nie wiedziałam nic o nazwisku Twojej córki 
Jo, i tak byś dowiozła to mięcho, ale jasne, że nie musisz, tu u nas prowincja, ale sklepy są
Pat, trza zarządzić przywiezienie kilku gilów i już.
Jo, i tak byś dowiozła to mięcho, ale jasne, że nie musisz, tu u nas prowincja, ale sklepy są
Pat, trza zarządzić przywiezienie kilku gilów i już.