oooo..Aniu zazdroszczę tych truskawek! U nas też już są, ale wszystko dzieci pożerają i mają radar w oczach, tak że nie da się nawet ukradkiem skubnąć dla siebie
Do tego mam pół tony poziomek...zarosło jakieś 20 m2 warzywnika i choć trzeba się do nich przedzierać z maczetą i zbierać w rękawicach spawalniczych między pokrzywami to warto, bo nie niepokojone przez odchwaszczanie rosną swobodnie i owoce mają wielkości truskawek
No i tam mogę się najeść sama, bo dzieci mają zakaz wchodzenia w pokrzywy, więc nie widzą, ile trafia do miski a ile zjadam sama 
Bogusiu, pycha ciasto, pozwolisz, że skubnę sobie do kawy?
A u nas wbrew wszystkim prognozom leje
Flo jedzie dziś na wycieczkę na indiańskie rancho, więc wróci pewnie utytłana błotem po pas, ale oby nie przeziębiona... ja tymczasem do fryzjera ufarbować białe skronie, żeby nie wyglądać na zakończeniu roku jak babcia, która przyszła w zastępstwie matki
Bogusiu, pycha ciasto, pozwolisz, że skubnę sobie do kawy?
A u nas wbrew wszystkim prognozom leje