Oczywiście, że przetrwają, jeśli się je przez przypadek zostawi w ziemi. I rosną znakomicie potem. Jeśli do kompostu dodamy kawałki surowych ziemniaków (nawet nie muszą być całe, a może wystarczą też obierki) to też wyrosną krzaczki. Mi tak wyrosły w szklarni z pomidorami.
Sąsiadowi to zawsze coś zostaje i potem ma krzaczka.
I nigdy w życiu nie wrzucę resztek ze szklarni po pomidorach.
Bony, ileż mi pomidorów wszędzie samosiejek wyrasta. W szklarni kilkanascie sztuk znalazłam.
Gdzie rzucałam kompost, tam mam samosiejki pomidorów, cukinii i ziemniaków. Pięc razy się zastanowię zanim wyrzucę coś na kompost.