No panie! Życie jak w Madrycie, można by powiedzieć gdyby nie brać pod uwagę, że plenerem była jednak wieś na Śląsku. Na tych zdjęciach Sara jest melancholijna a Flora rozbawiona, do tej pory było raczej odwrotnie
. Twoje dziewczynki są żywą reklamą sielskiego życia! Basen masz taki, że już nie będzie wymówek, że woda do kostek, że tyłek szeroki, że coś tam, coś tam (dla przypomnienia - takie nieprzekonywujące powody podawałaś przy tym małym basenie
. Teraz na pewno będziesz się moczyć i Ty
.
Pozdrawiam Kasia