To ja taki śpioch?! Wstałam, zwierzynę wypuściłam na siku, żarełko im naszykowałam (bo jaśniepaństwo o 8:00 jada
), kawkę zrobiłam i w międzyczasie owsianeczkę dla siebie namoczyłam, niech nasiąka. Nakarmioną zwierzynę wywaliłam za drzwi, niech spala co zjadła
Teraz kawkę popijam, nóżki zbolałe w ciepłej wodzie moczę i będę buszować przez godzinkę po necie... Znów będzie dobry dzień.
Bogusiu teraz to tak meble robią, że ani śrubeczka się nie zostanie. Wszystko spasowane idealnie.
Bogusiu teraz to tak meble robią, że ani śrubeczka się nie zostanie. Wszystko spasowane idealnie.