Margolcia_K pisze:
nie chciałam Cię, broń boże obrazić ani dotknąć, ale ja po 40 latach pracy faktycznie rocznie będę miała emerytury tyle co moja przyjaciółka sędzina miesięcznie. I ja też studia skończyłam i ciężko przez całe życie pracowałam i nie uważam, żeby aż taka dysproporcja była czymkolwiek uzasadniona.
nie chciałam Cię, broń boże obrazić ani dotknąć, ale ja po 40 latach pracy faktycznie rocznie będę miała emerytury tyle co moja przyjaciółka sędzina miesięcznie. I ja też studia skończyłam i ciężko przez całe życie pracowałam i nie uważam, żeby aż taka dysproporcja była czymkolwiek uzasadniona.
Nie gniewaj się, ale reprezentujesz typową polską mentalność, z którą - przepraszam - ale nie przestanę walczyć. Czy nie jest bardziej sprawiedliwie, by wszyscy mieli dużo? A nie - skoro ja mam mało/mniej- to niech i inni mają tyle.
Dobrze oddaje to dowcip.
Polak, Francuz i Niemiec złapali złotą rybkę, która obiecała każdemu spełnić po życzeniu
Francuz mówi: – Mój sąsiad ma piękną żonę. Chciałbym mieć jeszcze piękniejszą.
Niemiec mówi: – Mój sąsiad ma piękny i czysty domek z ogródkiem. Chciałbym mieć jeszcze piękniejszy i czystszy.
A Polak na to: – A mój sąsiad ma kurę, która znosi złote jajka. Chciałbym, by ta kura mu zdechła.
I ja się nie gniewam. Jestem przyzwyczajona na to, że inni na mnie plują. Czasem jednak jest mi zwyczajnie przykro, bo nikt tak na prawdę nie wie, ile zdrowia, sił i stresu kosztuje mnie ta praca. Jestem jednak idealistką i wierzę w sprawiedliwość. Nie tylko wierzę. Walczę o nią.