Marysiu, nadrobiłam moje zaległości u Ciebie.
Ależ kolorowo zrobiło się na Waszej działce!
Jeszcze nie widziałam tak obficie kwitnącej tiarelli, wygląda cudownie.
Karagany "penduli" też nigdzie nie widziałam, i też Ci ją chwalę. Wygląda ciekawiej niż normalny krzew.
Akebia to jedna z moich zachcianek, ale nie wiem, czy kiedyś ją wyhoduję?
A jak zobaczyłam ilość kwiatów na borówkach, to szczęka mi opadła!
Że one w ogóle są w stanie mieć tyle owoców

Współczuję kontuzji pleców,
ale gratuluję niedługiego zostania babcią.
Razem z Janeczką piszecie o nożycach do trawy, może mi coś doradzicie:
potrzebuję czegoś do przycinania trawska wokół rabat, młodych krzewów, ogólnie w miejscach, gdzie M ani kosą tradycyjną ani podkaszarką nie podejdzie, bo by coś uszkodził. A sporo tego jest i trawa nie jest tam regularnie przycinana, więc nie ma 5 czy 10 cm, tylko zazwyczaj min 20 cm. Więc sprzęcik musi mieć chyba porządny silniczek i być dość precyzyjnym.
Ależ kolorowo zrobiło się na Waszej działce!
Jeszcze nie widziałam tak obficie kwitnącej tiarelli, wygląda cudownie.
Karagany "penduli" też nigdzie nie widziałam, i też Ci ją chwalę. Wygląda ciekawiej niż normalny krzew.
Akebia to jedna z moich zachcianek, ale nie wiem, czy kiedyś ją wyhoduję?
A jak zobaczyłam ilość kwiatów na borówkach, to szczęka mi opadła!
Współczuję kontuzji pleców,
ale gratuluję niedługiego zostania babcią.
Razem z Janeczką piszecie o nożycach do trawy, może mi coś doradzicie:
potrzebuję czegoś do przycinania trawska wokół rabat, młodych krzewów, ogólnie w miejscach, gdzie M ani kosą tradycyjną ani podkaszarką nie podejdzie, bo by coś uszkodził. A sporo tego jest i trawa nie jest tam regularnie przycinana, więc nie ma 5 czy 10 cm, tylko zazwyczaj min 20 cm. Więc sprzęcik musi mieć chyba porządny silniczek i być dość precyzyjnym.