Aniu ciepło zrobiło mi się na duszy się za tak dobre słowa. Kiedyś Ola Maliola napisała mi coś podobnego i pozwolisz, że zacytuję tutaj moją ówczesną odpowiedź bo ona określa mój stosunek do obecności i wpisów na forum: "Wpisuję się u Was w wątkach wtedy, gdy mam wenę lub coś mnie szczególnie poruszy bo nie mam czasowych możliwości na dokumentowanie wpisem każdej bytności na wątku. Traktuję mój wpis tak jak rzeczywistą wizytę. To jest dla mnie chwila, żeby gospodarzowi przekazać swoje odczucia, pogawędzić chwilkę, pochwalić to co zasługuje na pochwałę, wyrazić swoją opinię, gdy zostanę o to poproszona itd. Nie lubię w drzwiach mówić jednocześnie dzień dobry i do widzenia i "fajnie było u Ciebie".".
Obiela cudna i u Ciebie i jako krzew. Poczytałam o niej i planuję w przyszłym roku przygotować dla niej miejsce w ramach ekspansji na "duży ogród". Wyobrażam sobie jabłoń purpurową za 10 - 20 lat. To będzie coś naprawdę niesamowitego. Tylko pewnie wtedy zagłuszy Ci inne rośliny.
Okami ma taką minę jakby nie był pewien czy może nadal gryźć tę zabawkę czy może bardziej dyplomatycznie byłoby wypuścić ją z zębów. Śliczne zdjęcie!
Obiela cudna i u Ciebie i jako krzew. Poczytałam o niej i planuję w przyszłym roku przygotować dla niej miejsce w ramach ekspansji na "duży ogród". Wyobrażam sobie jabłoń purpurową za 10 - 20 lat. To będzie coś naprawdę niesamowitego. Tylko pewnie wtedy zagłuszy Ci inne rośliny.
Okami ma taką minę jakby nie był pewien czy może nadal gryźć tę zabawkę czy może bardziej dyplomatycznie byłoby wypuścić ją z zębów. Śliczne zdjęcie!
pozdrawiam, Janina