No i strzeliłam sobie w kolano, czy raczej w kręgosłup tym trawnikiem. Nie umiem tego rozgrabić
Tzn. technicznie umiem, ale ręce i plecy nie dają rady: Flo wzięła sprawy w swoje ręce i stwierdziła, że ona to zrobi i dzielnie dziewczynka walczy, ale małymi łapkami wiele nie zdziała, zatem musimy czekać na wolny czas R. , a może pomalutku same rozgrabimy choć z grubsza. A jak nie to będą małe Bieszczady porośnięte soczystą trawą 
Wraz z rozkwitem wiosny rozkwita też chwastowisko i robactwo, ale na razie jeszcze widać, że ogród jest ozdobny, wszystkie róże mają pączki, część nieco nadżarte, może dziś uda się trochę spryskać zarazę, ale jest taka ilość wszystkiego, że szanse na totalne zwalczenie są marne...nic to, najważniejsze, że jest ogród, w lepszym lub gorszym stanie
Przepięknie rozkwitły orliki, może dziś uda mi się zrobić zdjęcia, bo generalnie do weekendu w biegu jestem, ale w weekend odpocznę u Basi
Wraz z rozkwitem wiosny rozkwita też chwastowisko i robactwo, ale na razie jeszcze widać, że ogród jest ozdobny, wszystkie róże mają pączki, część nieco nadżarte, może dziś uda się trochę spryskać zarazę, ale jest taka ilość wszystkiego, że szanse na totalne zwalczenie są marne...nic to, najważniejsze, że jest ogród, w lepszym lub gorszym stanie
Przepięknie rozkwitły orliki, może dziś uda mi się zrobić zdjęcia, bo generalnie do weekendu w biegu jestem, ale w weekend odpocznę u Basi