Basiu, dasz radę! Co by nie było, to jednak trochę lubisz takie wyzwania, nie?
A i praktykę, zarówno z remontami, jak i B. masz, więc to nic nowego, a mimo obstrukcji różnorodnych roboty się jednak posuwają. Powiedziałabym, że nawet żwawiej niż u nas, bo po 3 latach mamy tyle samo zrobione niż Ty przez 3 miesiące 