Basiu, nie dołuj
Teraz to wygląda kiepsko,a le zanim się obejrzysz, będzie nowa rura, woda popłynie i przynajmniej w tej materii będziesz mieć już pewność, że nic nagłego nie wyskoczy.
Co do bramy, przyjedziemy to R. Wam może podpowiedzieć, jak ją połatać, żeby jeszcze wytrzymała - jest mistrzem stwarzania czegoś z niczego
Ale zastanów się czy chcesz gości w takich okolicznościach? Jeśli masz się czuć nieswojo, to możemy przyjechać kiedy indziej.
Co do bramy, przyjedziemy to R. Wam może podpowiedzieć, jak ją połatać, żeby jeszcze wytrzymała - jest mistrzem stwarzania czegoś z niczego