Dorotko ano na początku lutego nacięliśmy patyków takich zbliżonych grubością do ołówka i najpierw się miesiąc przeleżały w chłodzie, potem wtykaliśmy je w ukorzeniacz i do piachu zmieszanego z ziemką. No i siedzą w cieniu w wilgotnym podłożu w donicach. Zastanawiałam się, czy ich czymś nie przykryć, ale prawdę mówiąc nie bardzo miałam czym. Tak to z grusza wygląda:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zobaczymy, jaka będzie efektywność naszych poczynań
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA
Zobaczymy, jaka będzie efektywność naszych poczynań