Keetee pisze:
Popikawałam pomidoraski...i jeszcze zostało...nie mieści mi się to na parapetach aaaaaa


Pat-Wy jako rodzice pracujący jesteście chyba drudzy w kolejce ,po samotnie wychowujących rodzicach...jeśli chodzi o miejsce do przedszkola...także luzik
Popikawałam pomidoraski...i jeszcze zostało...nie mieści mi się to na parapetach aaaaaa
Pat-Wy jako rodzice pracujący jesteście chyba drudzy w kolejce ,po samotnie wychowujących rodzicach...jeśli chodzi o miejsce do przedszkola...także luzik
Ja nie jestem rodzic pracujący, tylko pasożyt społeczny wedle kryteriów kwalifikacyjnych, bo pracuję w domu, czyli nie pracuję (nie mam 'prawdziwej' umowy o pracę oraz 'prawdziwego' pracodawcy)