eeee...Anito, chyba technicznie danie w d*** jest niewykonalne, bo dziecko masz duże
Młoda wiosnę poczuła zapewne, ale nie dziwię się, że złe uczucia się w Tobie obudziły...ja moim dzieciom w okolicznościach, gdy usiłują zepsuć sobie zdrowie, zawsze powtarzam, że można skakać ze stołu/ganiać nago po dworze/biegać na boso, ale kto zachoruje, ten do lekarza wiezie się sam albo dyguje na nogach te 7 km
Grażynko najlepsze to są męskie rękawice techniczne
Do grubszych prac mam kwasoodporne od R. do lżejszych też męskie takie z gumowanymi palcami i spodem dłoni i tkaninową górą - te się z czasem przecierają, ale wtedy wkładam pod spód (dopóki palce do końca nie odpadną) rękawiczki chirurgiczne...a potem i tak, tak jak dziś się zapomnę i gołymi rękami kwiatki poprzesadzam, a jutro znowu do szkoły pójdę z rękami w kieszeniach, bo wstyd 
Misiu zalezy jak duża begonia, ale cena nie aż taka rewelacyjna, żebyś gdzie indziej w podobnej nie mogła znaleźć, więc nie żałuj aż tak
A ja sobie będę timer w ogrodzie ustawiać, bo jak ruszyłam w bój przerywany huśtaniem Sary, tak teraz siadłam i poczułam, że już chyba nie wstanę
Znowu przegięłam z robotą, no ale nie potrafię się powstrzymać 
Komuś kawy podwieczornej? Bo ja jeszcze zlecenie machnąć muszę, więc robię.
Grażynko najlepsze to są męskie rękawice techniczne
Misiu zalezy jak duża begonia, ale cena nie aż taka rewelacyjna, żebyś gdzie indziej w podobnej nie mogła znaleźć, więc nie żałuj aż tak
A ja sobie będę timer w ogrodzie ustawiać, bo jak ruszyłam w bój przerywany huśtaniem Sary, tak teraz siadłam i poczułam, że już chyba nie wstanę
Komuś kawy podwieczornej? Bo ja jeszcze zlecenie machnąć muszę, więc robię.