myudah pisze:
Właśnie na Floribundzie znalazłam opisywaną różyczkę: Hansestadt Rostock i wpisałam sobie na listę zakupów. Zaciekawiła mnie też kanadyjska piękność William Baffin. Ponoć ładnie liście przebarwiają się jesienią. Coś na ekstremalne warunki, czyli coś dla mnie. Może ktoś miał jakieś doświadczenia z tą różą?
Właśnie na Floribundzie znalazłam opisywaną różyczkę: Hansestadt Rostock i wpisałam sobie na listę zakupów. Zaciekawiła mnie też kanadyjska piękność William Baffin. Ponoć ładnie liście przebarwiają się jesienią. Coś na ekstremalne warunki, czyli coś dla mnie. Może ktoś miał jakieś doświadczenia z tą różą?
Temat stary, ale kanadyjskie róże bardzo mnie interesują, więc sie odzywam...
Nie mam Baffina, choć myślę o nim i to intensywnie
Stwierdzam, że sadzę kanadyjki, to są róże na mój teren